POMIĘDZY PATRIOTYZMEM A OBYWATELSTWEM

by romskey

Podejrzewam, że temat wywołuje już naturalne zmęczenie, ale pozwólcie na jeszcze kilka krótkich słów – mam nadzieję zwieńczających temat. Niedawno (gdzieś) napisałem, że „idea narodowa” staje się przydatna w chwilach zagrożenia, mobilizuje do walki o wolność danego społeczeństwa, gdy w czasie pokoju może być groźna a szczególnie wówczas gdy ktoś zechce zaangażować ją do politycznych czy religijnych celów.

Praktycznie nie jesteśmy w stanie uwolnić się lub wymazać patriotyzmu na wieki wieków, możemy go jedynie usypiać, pozwolić ulegać erozji lub zamknąć w muzeum mając świadomość, że w określonych okolicznościach wróci z całym bagażem pozytywnych i negatywnych skutków.

W zagranicznych źródłach dotyczących narodu, tożsamości narodowej, itd, zetknąłem się z kilkoma odniesieniami do ataków z 11 września (WTC). Opisywano w nich, jak po zamachach w różnorodnym ze względu na pochodzenie, kulturę obywatelskim społeczeństwie USA odżyło poczucie „amerykańskości”. Oto ktoś zaatakował kraj, system wartości, styl życia i zmusił do podjęcia obrony. Jak grzyby po deszczu wyrosły koncerty, akademie, wszystkie pod łopocącą amerykańską flagą, pośród dźwięków amerykańskich pieśni narodowych (historycznych/patriotycznych). Budziła się tzw. jedność narodowa, społeczeństwo wyraziło gotowość do stawienia czoła zagrożeniu.

Tym o czym głównie chcę powiedzieć jest to, że przebudzenie takie można niestety wywoływać sztucznie poprzez pompowanie, stwarzanie czy wprost zmyślanie zagrożeń. Im bardziej będziemy straszyć społeczeństwo nawałą uchodźców, Ukraińców, islamu, terroryzmu, Unia Europejską, inwazją rosyjską, niemieckimi roszczeniami, żydowskim spiskiem ekonomicznym i diabeł wie czym jeszcze – to jednym z pierwszych efektów będzie odradzanie się „idei narodowej”, „jedności narodowej”, „tożsamości narodowej”, itd, itp. i co bardzo ważne! – szerzący propagandę zagrożenia posiada sposobność wskazywania bardzo konkretnego wroga.

Nie wiem dlaczego jako społeczeństwo jesteśmy w stanie ulegać takim propagandowym narkozom, w każdym razie nie całkiem wiemy jak przed tym bronić się lub co zrobić by coś co potencjalnie powinno nas chronić nie obróciło się przeciwko nam.

Czy jesteśmy w stanie rozwiązać problem dialogiem, edukacją (tajnymi kompletami obecnie) a może demaskując publiczne kłamstwa wskazując, że jedynym skutkiem wynikającego zeń strachu są społeczne podziały i polityczne zwycięstwa ludzi, dla których patriotyzm był wyłącznie narzędziem? A może patriotyzm należy odkłamać?

================================================================
Wielki Han (Hanuszkiewicz) spotyka Daniela Olbrychskiego i opowiada mu o tym kiedy problemy należy rozwiązywać szablą a kiedy trzeba rozmawiać. Tylko czy to jest „ten moment” czy może coś już przespaliśmy?

===============================================================
Jeden z koncertów Tribute to Heroes po zamachach 11/09

Reklamy