JACY JESTEŚMY? JACY BYLIŚMY?

by romskey

Najprościej odpowiedzieć: „różni”, choć nie mówi to nam zupełnie nic. Podobnie moglibyśmy zapytać o to, czy w Marszu Niepodległości maszerują naziści czy piękna biało-czerwona młodzież? Osobiście odpowiadam „nie wiem”, gdyż uważam, że obie, bardzo popularne w Polsce oceny (naziści lub dumny kwiat patriotycznej młodzieży) są z gruntu fałszywe. W jednym z filmów w serwisie YouTube, vloger zbliżony do środowisk prawicowych, relacjonując marsz podchodzi do pary ok. 40-50-letnich Brytyjczyków. Mężczyzna dzieli się wrażeniami (cyt. z pamięci): „Odwiedziliśmy Polskę i korzystając z okazji wzięliśmy udział w tym ważnym i pięknym dla was święcie, ale słuchaj!” – przerywa nagle – „tam idą faszyści, zróbcie coś z tym!”. Brytyjczyk pokazuje palcem grupę osób, nad którymi powiewa czarna flaga z krzyżem celtyckim. Wyraźnie zagubiony vloger filmuje całą scenę, po czym wycofuje się bez słowa i kontynuuje relację rozmawiając z innymi uczestnikami (niosącymi już na ogół biało-czerwone flagi), rejestrowane opinie przedstawiają dość szeroką paletę poglądów.

Kilka godzin temu wpadłem na pomysł, który jednak okazał się trudny do wykonania ze względu na ograniczony czas, którym dysponuję. O ile w ogromnej większości spraw znalezienie wiarygodnych materiałów źródłowych nie jest trudne, tak tu natrafiłem przynajmniej na znaczne białe plamy a chciałem określić odcienie przekonań politycznych Polaków w okresie międzywojennym na podstawie ich preferencji wyborczych.

Czy Polska była w całości endecka (a więc otwarcie antysemicka)? – to pytanie nasunęło się mi już dawno. Istniała przecież lewica, istniał silny obóz piłsudczykowski, ok. 10% ludności stanowiły mniejszości narodowe mające również swoje polityczne przedstawicielstwa – do tego endecja praktycznie nigdy nie rządziła, choć była silna np. we wschodnich regionach kraju. Analizując wyniki wyborów od 1918 do 1935 zetknąłem się – przyznaję ze skruchą – z ugrupowaniami, których nazwy nie mówiły mi zupełnie nic a sprawdzanie ich byłoby kolejnym pracochłonnym wyzwaniem. Problem stanowiło też to czego doświadczamy i obecnie – Polacy wówczas nie byli entuzjastami wyborów, gdyż frekwencja wynosiła mniej więcej 50%, więc co z tymi, którzy głosować nie chodzili?

Pomimo to, w moim przekonaniu, zbadanie preferencji wyborczych i ich zmian na przestrzeni ok. 20 lat, dałoby pewien ogólny i racjonalny obraz, który można byłoby konfrontować z istniejącymi w obiegu dwiema raczej subiektywnymi „narracjami” o przeciwstawnych treściach: „Polska antysemicka” lub „Polska kultur”.

Żydowska rodzina opuściła Polskę dowiadując się o Pogromie Kieleckim choć mieszkała w innej części kraju. Strach i zagrożenie – nie sposób odebrać ludziom prawa do obaw i podważać racjonalności decyzji, jednak czy takie zdarzenia jak Pogrom Kielecki były normą w powojennej Polsce? Czy były normą w dużych miastach, mniejszych, we wsiach? Jak wygląda sytuacja w czasie wojny? Jedwabne i inne polskie miasteczka – gdy sięgniemy po mapę i zaznaczymy ich lokalizację, okaże się, że nie są rozsiane po całym okupowanym kraju, lecz znajdują się głównie w regionach wschodnich, gdzie akurat endecja była silna.

Gdyby zbudować obraz współczesnych Niemiec na opiniach ofiar rasistowskich czy etnicznych ataków to znacznie odbiegać mógłby od obrazu stworzonego na podstawie badań niemieckiej opinii publicznej, które ukazałyby, że np. kilka procent Niemców ma negatywny stosunek do emigrantów.

Wiem, że nie wyczerpuję wszystkich ciekawiących mnie wątków, ale odnosząc się do współczesności: czy gdy grupa agresywnych „narodowców” zaatakowała kilku sympatyków KOD w biały dzień, to czy możemy z czystym sumieniem powiedzieć, że brak reakcji świadków wynikał z uprzedzeń wobec KOD a Polacy to nacjonaliści?

Obraz Polski stworzony na podstawie relacji ofiar i świadków przestępstw to obraz ponury i silnie nacechowany emocjami. Z drugiej strony w kontrze do opinii „Obozy zagłady powstały właśnie tu” można przedstawić równie silną i sugestywną opinię: „Największa diaspora żydowska była właśnie tu”. Polin – czyli Polska w języku hebrajskim oznacza także „tutaj odpoczniesz”.

Reklamy