Romskey's blog

A tłum skandował: Złodzieje, złodzieje!

Month: Październik, 2017

„CZAS HYBRYDOWY”

Czy zauważyliście, że wiele spraw skomplikowało się przez to, że nie są jednoznaczne? Ktoś przekazuje zarówno informacje jak i fejki, ktoś pluje a po chwili modli się solennie, ktoś popiera walkę o prawa gejów ale nie chciałby mieć geja w rodzinie, ktoś uznaje dorobek sufrażystek ale nie cierpi feministek, ktoś nie trawi PiSu ale nie jest z PO, ktoś domaga się obniżenia podatków ale chce wydajnej służby zdrowia, ktoś zamyka swoich niepoprawnych obywateli ale walczy z ISIS, ktoś jest przywódcą Hamasu ale potępia terroryzm, ktoś mówi „Razem” a działa osobno, ktoś popiera wolność aborcji ale sam jej nigdy nie dokonałby, ktoś kocha uchodźców ale nie w miejscu swojego zamieszkania. Nawet napój energetyczny może szkodzić ale daje kopa.

Prościej było gdy tyran był tyranem, szarlatan szarlatanem, kłamca kłamcą a bandyta bandytą i trzymali się tego. Prościej było gdy trucizna była trucizną, a zdrowe jadło zdrowym jadłem. Jak ocenić złodzieja-filantropa opiekującego się dziećmi w hospicjum? Jak osądzić fatalnego artystę, który popiera szlachetną sprawę?

P.S. Znikam na kilka dni, więc wybaczcie brak odpowiedzi, ale piszcie do woli.

Reklamy

M.ROLA I INTELEKTUALNY PRZEWRÓT PRAWICY

Staram się nie poruszać tzw. „bieżączki”, gdyż ta jak w rysunku Raczkowskiego wstrząsa opinią publiczną choć nie ma żadnego znaczenia (dziś jest, jutro nie ma, jest nowe, zapomnij). Jednak w tym przypadku stało się coś wyjątkowego.

W youtubowym „wRealu24.pl” M.Roli, niejaki Sklepowicz powiedział to co powiedział o protestujących kobietach i nie wiedziałem czy w ogóle warto odnosić się do tego choćby niewymagającym wysiłku kliknięciem emotki typu „zły” czy podobnej. Kaliber ‚publicystów prawicy’ ma określoną pozycję w moim prywatnym rankingu dlatego zachowałem się tak a nie inaczej.

W przeciwieństwie do mnie, ludzie (na ogół z lewej strony) oburzają się i z jednej strony słusznie, a z drugiej bez skutku. Nie widać przecież jakiejś szczególnej przemiany np. K.Pawłowicz, której wypowiedzi jeżyły i jeżą włos na głowie wielu. Nie pomagają protesty, listy, felietony i cała ta kulturowa mechanika. „Skoro lewica jest wściekła a prawica doznaje ekstazy to znaczy, że jest dobrze a mnie widać” – przynajmniej tak rozumiem intencje produkujących „masakracyjno-orające” treści.
Wszystko byłoby w normie i tym razem, gdyby pytanie o to kto rucha protestujące nie wywołało zgrzytu po prawej stronie. Tak, dobrze czytacie. Coś nie zagrało w tym praktycznie nie różniącym się od innych swojskim tekście.

Marcin Rola wystosował publiczne przeprosiny. Nie przeprosił „imiennie” kobiet, nawet gdy można odnieść takie wrażenie. Poszło o coś innego, co zgrabnie i dość jasno wyraził Dubitacjusz Szczeciński z portalu „prawica.net”:

/…/
Wracając do proPiSowskich publicystów.
Oni, zaproszeni do mainstreamowym (tj. nieprzyjaznych lub neutralnych) telewizji i skonfrontowani z postępowymi dziennikarzami, potrafią dyskutować w sposób kulturalny, miarkując OSTRE wypowiedzi. Te, pojawiają się w przekazie do „patriotów”.
Czy to znaczy, że odbiorców mainstreamu uważają za normalnych ludzi, a „swoich” za motłoch?
A co ze stroną antysystemową?
Czy ona jest skazana tylko na oranie, masakrowanie, ostro, mocno?

/…/

Przyznam, że jestem w szoku. Dostrzeżenie tego, że pewni ludzie rozmawiając z Michnikiem rozmawiają jak z człowiekiem, gdy komunikując się ze swoimi rozmawiają jak z bydłem, to coś – jak na nasze warunki – bardziej wyjątkowego niż odkrycie fal grawitacyjnych.


(źr.fot.pressmania)