CZY KIJOWSKI W ŚWIETLE STAWIANYCH MU ZARZUTÓW POWINIEN ŚCIĄĆ KITKĘ?

by romskey

Kiedy Facebook miał wejść na giełdę, Mark Zuckerberg przyszedł na spotkanie z akcjonariuszami, inwestorami, itd, w bluzie z kapturem. Opinie o niestosownym zachowaniu twórcy FB poniosły się szerokim pomrukiem po świecie, z czego sam Zuckerberg niewiele sobie zrobił. Wieszczono, że okazany brak szacunku do wystrojonych od stóp do głów przyszłych udziałowców zaważy na notowaniach. Nie stało się tak. Mark był po prostu szczery. Wiedział, że to on rozdaje karty i nie miał zamiaru urządzać taniej szopki.

Czytam i słucham sobie o M.Kijowskim w sieci, mediach, rozmawiam ze znajomymi i zauważam, że jest coś w tych dyskusjach z próby mówienia mu kim ma być, jak powinien postępować, wyglądać, jaki ma być KOD, itd. Dorobiliśmy się całych zastępów „wujków dobra rada”, którzy niejednokrotnie korzystając ze swojej popularności wrzucają w obieg opinii jakieś sugestie, czasem wprost nakazy.

Moim zdaniem, nawet kompetentny w rewolucjach Lech Wałęsa nie ma prawa pouczać M.Kijowskiego, gdyż czasy są inne i doświadczenia inne. Kijowski jest faktem dokonanym. Założył KOD, nawet gdy nie był to jego osobisty pomysł. Dał nowemu ruchowi swoją twarz, dał nazwisko, zaangażował się. Oczywiście, stawał i wciąż staje przed bardzo trudnymi wyborami, ale KOD trwa i to kolejny fakt dokonany. Ludziom, którzy chcą ulepszać KOD zadaję czasem pytanie: czy wprowadzenie proponowanej przez nich zmiany przysporzy KOD-wi sympatyków czy ich liczbę zmniejszy? Kto weźmie odpowiedzialność, gdyby zaszła ta druga ewentualność? Czy ktoś wstąpi do KOD gdy jego propozycja zostanie wysłuchana? Okazuje się, że raczej wolimy radzić niż brać odpowiedzialności lub zaangażować się.

Kijowski ma za sobą dwa bardzo silne fakty dokonane, z których nie można go zwolnić, lub odebrać mu ich, dlatego sporą część dyskusji na temat jego statusu w KOD uważam, za przynajmniej dziwną. Te fakty dokonały się dzięki temu, że był kim jest, że słuchał siebie i ludzi, którym ufał nie ulegając „wujkom dobra rada”, którzy nie mają nic do stracenia.

Kiedyś krążyła w obiegu następująca kwestia: „Jak ona może śpiewać z takimi nogami?”.
Najwyraźniej może.

dziennikpl

Reklamy