ZAWÓD: SZARLATAN

by romskey

Mogłoby się wydawać, że zawód wędrownego kupca-magika wykorzystującego ludzką łatwowierność należy do przeszłości. Nic bardziej mylnego. Szacuje się, że dochody współczesnych szarlatanów sięgają milionów, co świadczy nie tylko o nich ale i ich klientach. Oczywiście prawo wywarło swój wpływ: współcześni przedstawiciele nurtu nie są tak groźni jak jeszcze kilka lat temu, nie oferują podejrzanych specyfików, stali się bardziej ostrożni w promowaniu alternatywnych terapii, nie starają się zbyt silnie wpływać na swoich pacjentów sugerując im rezygnację ze standardowego leczenia. Ich działalność zdaje się czynić szkodę wyłącznie portfelom tych, którzy płacą kilkakrotnie więcej za ten sam specyfik, który można nabyć w zwykłej aptece, ale jest coś jeszcze.

Handlarzom, którzy za wszelką cenę chcą utrzymać się na rynku zdominowanym przez potężną konkurencję pozostaje niekiedy tylko kampania negatywna. Chcąc udowodnić, że ich produkt jest lepszy, muszą udowodnić, że produkt konkurenta jest gorszy i gra ta praktycznie nie posiada żadnych reguł. Kampanię negatywną chroni wolność słowa dająca prawo publicznego plotkowania, spekulowania, domniemywania, podejrzewania co ochoczo wykorzystywane jest w reklamie. Koniec końców, sugerowanie realnych czy wydumanych wad konkurencji nie napotyka większych oporów.

Kluczem do sukcesu – gwarantującym pełną bezkarność i szereg korzyści okazuje się metoda stara jak świat – teoria spisku*. Najlepiej sięgnąć po sprawdzone wzorce:
– spisek żydowski –
„Jak powszechnie wiadomo” Żyda nie widać, rządzi światem, wciąż knuje i wysysa krew z dobrych i bogobojnych autochtonów. Skoro rządzi światem, to rządzi także rządami i przemysłem farmaceutycznym. Dowody? Proszę bardzo: „Żydzi w Izraelu umierają na raka rzadziej niż chorzy w Europie a to dlatego, że żydowscy lekarze w Europie realizują plan eksterminacji nie-żydów poprzez chemioterapię. Żydzi wpływają na rządy państw tak, by ten proces szedł pełną parą przy jednoczesnym blokowaniu rozwoju tradycyjnej (narodowej i zgodnej z dekalogiem), leśnej medycyny.
Pozwólcie, że pominę milczeniem autora tej rewelacji, ale jeżeli ktoś zechce dopytywać to chętnie się podzielę, albo odeślę wprost do jego sklepu.
– spisek nazistów –
Obrzydzenie produktów np. firmy Bayer jest jeszcze prostsze. Wystarczy wspomnieć eksperymenty medyczne przeprowadzane w obozach koncentracyjnych przy udziale ówczesnych niemieckich koncernów farmaceutycznych by zasugerować ciągłość procederu. Czy można zaufać firmie, pod której nosem rozwijał się proces zaplanowanego mordowania milionów? Czy testowane leki nie służyły eksterminacji, czy współczesna produkcja nie służy takiemu celowi? (to również autentyk).
– spisek wykształciuchów –
Nie wierzcie nauce – nauka to banda skorumpowanych przez koncerny cwaniaków, którzy wydadzą dowolną ekspertyzę o ile ktoś dobrze zapłaci. Nie wierzcie lekarzom, którzy zapiszą wam nie to co wam pomoże ale to co przyniesie im dochód. Policzcie ofiary szpitalnego leczenia, by zdać sobie sprawę z tego, że klasyczna medycyna nie leczy lecz zabija i jest to zaplanowane działanie! Nie wierzcie aptekarzom, nie wierzcie dziennikarzom będącym na usługach koncernów, nie wierzcie politykom, którzy za krwawe pieniądze uniemożliwiają działalność tym, którzy realnie chcą wam pomagać. Nie usłyszelibyście o tym gdyby nie internet i niezależne źródła, które mówią o tym jaka jest prawda.

Z takimi argumentami trudno polemizować i niechby, wolność słowa i wolny rynek pozwalają na takie praktyki, to dzieje się także coś głębszego i niestety ponurego: dokonuje się nie tylko odgrzewanie negatywnych stereotypów ale podważone zostaje też wszystko co cieszyło się przez dziesięciolecia szacunkiem oraz zaufaniem.
Czy komercyjny cel usprawiedliwia metodę? Nawet gdy przyjmiemy część argumentów za zasadne, to czy wpływ na ogólny wizerunek środowisk, instytucji, a nawet polityki nie powinien napawać nas grozą?

Pojawiły się głosy mówiące o tym, że ogólnie pojęta „naturoterapia” jest tańsza od klasycznej opieki medycznej. Nie trzeba kształcić specjalistów, nie trzeba prowadzić badań, kontrolować przebiegu produkcji leków czy leczenia, nie trzeba budować szpitali (można leczyć się w domu). Skoro słowa i wiara w niezwykłe właściwości duszy działają ze skutecznością placebo (nawet 30-50%) to ze względów ekonomicznych poważne branie pod uwagę tej alternatywy jest zasadne. Pozostaje jedynie 50-70% przypadków, w których placebo nie działa lub nie ma prawa zadziałać. Czy ci ludzie usłyszą, że nie osiągnęli odpowiedniego poziomu rozwoju duchowego, więc sami są sobie winni?

Perspektywy rozwoju naturoterapii są obiecujące. Naturoterapeuci z chęcią przejmą sektor uprawy leczniczej marihuany, dostarczą alternatywnych szczepionek i co ważne nie poniosą żadnej odpowiedzialności gdyż powołają się na wolność wyboru, którą posiada pacjent.

snake-oil-salesman


* Teoria spiskowa wspiera budowę syndromu oblężonej twierdzy sprzyjającego jednoczeniu szeregów i izolacji od zewnętrznych źródeł. To klasyczne narzędzie psychomanipulacji.

Advertisements