POMÓŻ BIEDNEMU

by romskey

Na protesty KOD-u idzie się (przynajmniej ja) z dziwnym poczuciem niepewności. Obecnie, łaskawie nam panujący zapewnili ten komfort, że tak naprawdę nie wiemy co nas czeka. Mam dziwaczną propozycję.

Gdy szedłem na przedświąteczną manifestację zatrzymał mnie jakiś niezbyt wyraźny, skulony starszy człowiek. Nie pamiętam już szlachetnych tytułów, którymi mnie obdarzył, choć pamiętam zapewnienia, którymi poprzedził swoją prośbę: „Nie chcę pieniędzy, nie chcę papierosa i nie chcę na alkohol”.
– To czego potrzebujesz? – zainteresował mnie.
Człek spojrzał mi błagalnie w oczy i wycedził:
– Groszek….
– ?… A ile to kosztuje?
On jeszcze bardziej bezradnie:
– Nieee, wiemmm…
Podałem mu puszkę napoju energetycznego, który zapobiegliwie zakupiłem na potrzeby pokrzykiwania:
– Tylko nie wypij.
– Nie, nie… – zadeklarował.
Wszedłem do sklepu, znalazłem puszkę groszku konserwowego za naprawdę małe pieniądze i wręczyłem człowiekowi. On schował ją do wypełnionej już do połowy siatki. Zanim poszedłem dalej dostałem błogosławieństwo, życzenia szczęścia, powodzenia, no, tyle, że właściwie do końca życia nie powinienem się o nic martwić. Groszek kojarzy się mi z świąteczną sałatką, więc przyszło mi później na myśl, że człek po prostu zbierał na świąteczny stół.

Wokół demonstracji widziałem jeszcze trzech biednych ludzi. Jeden bronił zaciekle Dudy, rzucając co rusz w stronę tłumu z wyrzutem: „Wy bogaci!”. Dwóch innych ciągnęło jakiś wózek. Usłyszałem gdy mnie mijali wypowiedziane półgłosem: „Jeszcze wam ta demokracja bokiem wyjdzie”. Kontrast pomiędzy nimi a uczestnikami manifestacji bił w oczy. „Jak bardzo różnią się nasze życia?”. Idąc na protest pomóżcie biednym, czasem potrzebują naprawdę niewiele, a z pewnością cokolwiek im podarujecie będzie czymś więcej niż porykiwania o obronie ubogich przez tzw. „narodowców”.

groszek

Advertisements