KŁAMSTWA W SIECI

by romskey

Zastanawia mnie pewna rzecz. To, że ludzi przyciągają alarmujące wiadomości nie jest dziwne. Reakcja na zagrożenie jest instynktowna, chcemy zostać zawczasu ostrzeżeni. Jednak statystycznie, w ogóle nie sprawdzamy takich „informacji”, nawet gdy można to zrozumieć: „bo brak czasu” lub konieczność edukacji w skomplikowanej sytuacji politycznej np. gdzieś daleko od nas… to skąd bierze się „ZAUFANIE” do takich źródeł?
Chyba najtrudniejsze jest wyjaśnienie tego, że ludzkim strachem można manipulować i zarządzać. Tego ludzie nie potrafią przyjąć do wiadomości, są przekonani o swojej nieomylności, wprost magicznej intuicji, o tym, że potrafią odczytywać kłamstwo z ruchów cudzego nosa.

fear3815
fot. Jeremy Said

Reklamy