DEHUMANIZACJA – STRUKTURA NIENAWIŚCI

by romskey

Dehumanizacja nie służy wyłącznie zabijaniu. Wielu ludzi w ogóle nie zauważa tego aspektu co daje ogromną swobodę działania, bo granica pt. „przecież nikogo nie chcemy zabić” wydaje się odległa. Pobicie, oplucie, publikowanie szkalujących kogoś materiałów nie budzi powszechnego oburzenia, nie prowadzi do procesów karnych, wywołuje często milczenie lub obojętność. Natomiast milczenie i bierność, zostają uznane przez niektórych za przyzwolenie na stosowanie przemocy wobec „napiętnowanych”, gwarantuje potencjalną bezkarność. Personalizowanie ofiar, ukazywanie ich cech, z którymi każdy z nas jest w stanie utożsamić się jest znacznie lepszym lekarstwem niż np. obrażanie milczących „za milczenie” a nawet tych, którzy dehumanizującej propagandzie ulegli i „wzięli sprawy w swoje ręce”.

Trudno dziś wymagać od zwykłego człowieka cywilnej odwagi. Okazanie sprzeciwu wobec prześladowania czy prześladowcy może wiązać się z poważnymi konsekwencjami. Mafijne metody kształtowania wygodnej dla przestępców obojętności zwykłych ludzi opierają się na strachu i są niezwykle skuteczne. Jeżeli wymagamy od kogoś by ów strach przezwyciężył musimy zapewnić mu bezpieczeństwo. To niełatwe zadanie.

Gdy rebelianci z Donbasu zorganizowali upokarzający przemarsz jeńców ukraińskich ulicami miasta, kobieta w średnim wieku zareagowała:
– Dajcie spokój, to przecież są ludzie…
Reakcja była natychmiastowa. Uzbrojony mężczyzna z eskorty podbiegł do kobiety i krzyknął jej w twarz:
– Jest pani zwolenniczką Poroszenki i banderowców???!
Argument został natychmiast przyjęty do wiadomości. Kobieta nie zabrała więcej głosu i trudno przesądzić, czy silniejszy był argument słowny, ten trzymany przez mężczyznę w rękach czy może podejrzliwa reakcja zebranych wokół.

W społeczeństwie panuje obawa, że osoby wobec których wyrażana jest niechęć, gdy zostaną uznane za posiadające pełnię praw nie zostaną „właściwie potraktowane”, że prawo okaże się wobec nich bezsilne a wszelkie lęki urzeczywistnią się. To fałszywe założenie. Nie istnieje żadna przeszkoda, która czyniłaby prawo bezradnym wobec przestępcy tylko dlatego, że przestępca jest człowiekiem.

Czy dehumanizowani są ludźmi?
Czy popełnili przestępstwa i potrafisz to udowodnić?
Czy sprawdzasz informacje na ich temat, które upowszechniasz?
Czy prawo powinno eliminować każde uznane przez Ciebie zagrożenie? (a co gdy ktoś boi się Ciebie?)

Bardzo łatwo stać się trybem propagandowej maszyny.

vitrineaare

Advertisements