DLACZEGO KTOŚ TO ROBI?

by romskey

Pytanie zawarte w tytule zadajemy sobie często. Dlaczego politycy w tv wygadują bzdury? Dlaczego Pawłowicz je w sejmie? Dlaczego ISIS publikuje filmiki z egzekucji? Dlaczego ktoś zakłada w FB stronę pt. „Dominik Szymański dobrze, że zdechł”? Odpowiedzi na to pytanie były różne: wzbudzenie strachu, nienawiści, krzywdzenie odbiorców, obniżenie ich morale, wpędzanie w poczucie bezsilności, zdemontowanie obrony, stworzenie wroga wewnętrznego, zewnętrznego (nie bez racji wspominano też głupotę, bunt młodości, prymityw, wandalizm).

SPOIWO

Co daje Waszczykowskiemu stwierdzenie, że rząd strzelał do związkowców, którzy chcieli jedynie dialogu? Co daje Pawłowicz jedzenie w sejmie? Co daje ISIS pokazywanie nam egzekucji? Co daje wspomniana we wstępie witryna w FB? Te przekazy spaja wspólny sens: uderzenie w uporządkowany świat reguł, wartości. Treść tych przekazów mówi naszej podświadomości: „wszystko co uważacie za wartościowe nie jest warte nawet splunięcia. Świat waszych wartości jest fikcją, popatrzcie jak łatwo go naruszamy a wy nic”.
Banał? Jeden z wpływowych imamów stwierdził otwarcie: demokracja jest zerem, ustrojem osadzonym w fikcji, dopiero islam jest prawdziwie silnym systemem, gdyż jest bożym (wyższym niż ludzkim) porządkiem.

Demokracja znalazła się na celowniku wielu. I wiecie w czym problem? W tym, że nie wszyscy kochamy wolność i potrafimy uszanować wolność innych. Katolicy mają swój świat wartości, muzułmanie swój, socjaliści swój, narodowcy swój, swoje światy mają politycy i bankierzy. Toczy się między nimi nieustająca batalia o wpływy, tylko my – zwykli ludzie kochający wolność – nie podejmujemy adekwatnej obrony, nie zastraszamy i nie mordujemy odstępców, nie jednoczymy się, sami właściwie nie wiemy kim jesteśmy, daliśmy sobie w tej mierze pełną swobodę. Czy to nasza słabość? W rankingu metod tak. Wystarczy zauważyć jak zaciekle kościół walczy z profanacją a jaki jest odzew gdy profanowane są np. wartości ateistów. Zauważcie jaki los spotyka odstępców w islamie. Być może należy walczyć o to by wreszcie to cholerne prawo chroniło nas lepiej? Czy chronienie naszej suwerenności, indywidualizmu, prostej reguły: „twoja wolność kończy się na mojej” przerasta wyobraźnię decydentów? Być może, ale skoro tak to nieuchronna staje się chwila, w której upomnimy się o swoje prawa.

wol

Reklamy