NORMALNOŚCI!

by romskey

Trudno żyć w państwie, które politycznie sypie się, trudno żyć w państwie, w którym ludzka tępota staje się natchnieniem mediów, coraz trudniej korzystać nawet z sieci będącej jeszcze niedawno oazą wolności a dziś miejscem pchającym ludzi poza granicę absurdu. Sondy uliczne demaskujące świadomość Polaków na temat otaczającej ich rzeczywistości przerażają, jakby skąpani w gęstym, zasłaniającym wzrok sosie bzdury i propagandy, do tego zdobne procesyjne obrazki z kiczowatymi wstążeczkami – można mieć dość. Dokąd zmierza ten porąbany kraj? Jak żyć gdy codzienny wkurw dobija?

Jeszcze niedawno śniłem o Polsce, która staje się krajem normalniejącym, spotkałem wielu ludzi myślących podobnie, ale okazało się, że nie mamy żadnego znaczenia. Górę wziął perswazyjny debilizm, im głośniejszy tym lepszy, posiadający siłę bomby atomowej niwelujacej wszelkie istnienie w promieniu wielu kilometrów.

Duda, ISIS, Ukraina – rzymianie mieli mawiać: „Jeden problem to nie problem, sto problemów to jest problem” – więc mamy trzy ale już zaczęliśmy się gubić. Czy dziwi kogoś, że w takich okolicznościach nikomu nieznany człowiek wyciąga kilka fotokopii akt i rozsypuje rząd? W polskim przytułku dla uchodźców kaukascy durnie chcą zakładać państwo islamskie a pieśniarz-błazen po przejściach zdobywa ponad 50% zaufania społecznego… słoneczko wesoło podgrzewa gotujące się mózgi.

Uciekam.. w drodze do sklepu podejrzany spokój, lecz widok murzyna natychmiast nakazuje zastanowić się, gdzie trzyma nóż, którym obetnie za chwilę komuś głowę. Murzyn odwzajemnia spojrzenie i zdaje się szeptać bezgłośnie nienawistne „ty skurwiały nazisto”, mijamy się w milczeniu. Spoglądam wokół, odrzucając na chwilę złudzenia i zadaję sobie pytanie: „Jak miałaby tu być jakaś wojna? Komu by się chciało?”
…ale Ukraińcy też tak myśleli.

Trudno pisać.

XXXXXX

Reklamy