PREZYDENCI NIE WSZYSTKICH POLAKÓW

by romskey

Nie dziwi to, że obecnie trudno znaleźć osobę cieszącą się powszechnym zaufaniem. Podziały polityczne sięgnęły tak głębokich kwestii jak źródła życia, moralności, kultury, a to pozwala na dyskwalifikację kandydatów już na wstępie, na podstawie choćby cienia sympatii do jakichś przekonań wyrażonych przez nich dziesięciolecia temu. Wyborców nie satysfakcjonuje już genealogia, dorobek, szukamy wiarygodności w znacznie głębszych „rejestrach”. Cóż, zaufanie rzecz ulotna, a chcielibyśmy oddać głos i spokojnie zająć się własnymi sprawami wiedząc, że ktoś nie śpi aby spać mógł ktoś.

„My” brzmi zupełnie tak samo jak „My”

Kandydaci oprócz klasycznych obietnic lepszego życia Polaków, zawarli w swoich programach mniej lub bardziej jasne wyszczególnienia tych, którzy owych dobrodziejstw mieliby dotyczyć. „Mój prezydent” nie zabrzmi donośnie w każdych ustach, a czasem nie zabrzmi w ogóle.

Partia Prawdziwej Władzy

Platforma Obywatelska chce uchodzić za gwaranta pluralizmu w Polsce. Chcąc to osiągnąć nie realizuje różnorodnych pomysłów na zmiany po to, by mogli pojawiać się ludzie pokroju P.Kukiza, J.Palikota, M.Kowalskiego czy G.Brauna oferujących to czego akurat nie ma a co PO celowo dla pluralizmu zablokowała. Dzięki tej strategii widzimy jak wiele przekonań jest w Polsce.

II Tura

Kolejny raz umocniłem się w przekonaniu o tym, że jesteśmy narodem poetów i marzycieli. Poeci pięknie mówią, marzyciele pięknie obiecują. Niemal utoczyłem łezkę gdy B.Komorowski mówił o wolności. Gdy Duda marzył o wolnych kwotach, niskich podatkach i dodatkach marzyłem razem z nim, bo fajnie byłoby. Czy to są jednak argumenty wyborcze czy występy godne działalności artystycznej?

Mój wybór

Szukałem argumentów za i przeciw. Wyobraźnia podsunęła mi obraz Macierewicza jako ministra edukacji narodowej i zrozumiałem, że jednak mam oczekiwania i wymagania nieco odmienne. Nie mam problemów ze swoim poczuciem polskości, więc być może Duda powinien założyć jakiś niewielki ośrodek patriotycznej resocjalizacji na niewielką skalę. Nie sądzę by masowe patriotyzowanie patriotów było właściwym pomysłem, no chyba, że Duda ma jakieś ukryte plany, a tych nie ujawnił. Dodatkowo, nie chcę państwa wyznaniowego i państwa rządzonego przez pseudo związek zawodowy. Dlatego, nie zagłosuję na Dudę a raczej zagłosuję przeciwko Dudzie.

Chciałem żeby B.Komorowski trochę pobał się i rzucił jeszcze kilka sensownych propozycji a najlepiej wraz z politycznym zapleczem je spełnił, jednak rozpętało się takie piekło, że ta strategia wydaje się nie mieć przyszłości. Smuci mnie, że nie rozumiemy jeszcze tego, że warunki należy stawiać przed wyborami a nie po wyborach, kiedy na zmianach nie zależy już nikomu na górze. Przyszłości spodziewam się, więc z pokorą przyjmę zalew optymistycznych wieści o wzroście notowań naszej korporacji o nazwie Polska, czując jednocześnie osobistą jedność z tymi, którzy gdzieś na dole muszą pracować na ten sukces z pieluchą, gdyż nie mogą opuścić miejsca pracy.

racja_stanu

Reklamy