SŁOWO O ŻYCZENIACH

by romskey

Moja mama dostała kiedyś od poznanego gdzieś na wyciecze adoratora z ZSRR, kartkę z życzeniami z okazji wybuchu Rewolucji Październikowej. Wspomina, że miała problem, bo nie odpisać głupio a życzenia z takiej okazji wydawały się jej przynajmniej dziwne. Po namyśle odpowiedziała, że bardzo cieszy się z pamięci, a jednocześnie jest zaskoczona, gdyż w Polsce nie składamy sobie życzeń z tego powodu.

Historia ta przypomina mi współczesny kłopot z masowo składanymi życzeniami świątecznymi w polityce, mediach i tej nam najbliższej „przestrzeni międzyludzkiej”. Jestem pewien, że wielu lub większość wierzących życzy rodakom wszystkiego dobrego z jak najbardziej pozytywnych pobudek. Z drugiej strony, gdyby usłyszeli „Wszystkiego dobrego z okazji Ramadanu” czy „Szczęścia i pomyślności z okazji wesołej Chanuki” mogliby poczuć się zmieszani. No i jest kłopot. Z jednej strony pozytywne nastawienie wierzących do niewierzących (czy inaczej wierzących) jest czymś na swój sposób wyjątkowym i wartym pielęgnacji ale też „radości, pomyślności i wszystkiego najlepszego” można odebrać np. jako aprobatę dla inicjatyw in-vitro, pigułki dzień po, czy podpisania konwencji anty-przemocowej.

Temat jest chropowaty. Nawoływanie do wrażliwości (ze względu na różnorodność światopoglądową narodu) przy składaniu masowych życzeń wydaje się szukaniem dziury w całym. Życzenia stały się integralną częścią rodzimej kultury a dla wierzących są oczywistą oczywistością – niemal moralnym obowiązkiem. Gdy padnie: „Dziękuję, jestem niewierzący” – to składający doda szybko: „Niech Bóg da Ci mądrość, byś mógł cieszyć się ze zmartwychwstania Pana” – a nie o to przecież chodzi.

O wiele lepiej – moim zdaniem – przyjęły się integracyjne obyczaje np. „jajeczko”.
– Gdzie idziesz? – pytam znajomego stojąc przy kasie w Lidlu
– A, na jajeczko umówiłem się z kumplami z pracy
– Aaaa! Znaczy na wódę idziesz?!:) – pytam gromko (na pół sklepu)
– No.. – uśmiecha się nieco zawstydzony i zmieszany znajomy
– To mów od razu, że na wódę, bo prawie pomyślałem, że religijny się zrobiłeś!

Jajeczko z pewnością pogłębia proces integracji społecznej. Może nawet bardziej niż życzenia, które jak opisałem wcześniej mogą być bardzo różnie zinterpretowane. „Wszystkiego Najlepszego” dla przywódcy ISIS z pewnością nie będą tym samym co dla optymalnego odbiorcy chrześcijańskich życzeń.

Życząc myśl!

jajeczkos
(na zdjęciu jajeczko)

Reklamy