ABSURD TOLERANCJI RELIGIJNEJ

by romskey

O ile można tolerować zwyczaje weselne, niekonwencjonalne zachowania, stroje, konfrontacyjną sztukę, ludzi o odmiennych preferencjach seksualnych, mniej sprawnych, przedstawicieli innych ras, narodowości, poglądów oraz wielu i wiele innych otaczających nas różnorodności, to kwestia tolerancji religijnej stanowi poważną anomalię.

W jednej z ulicznych sond poświęconej tolerancji, większość ankietowanych pozytywnie odniosła się do otwartości na innych, podkreślała, że ważne jest, czy człowiek jest dobry czy zły, zaś kwestie światopoglądowe odsuwano na daleki plan. Kilkoro z pytanych dodawało: „oczywiście, istnieją jakieś granice” i słusznie. Tolerancji można nadużyć, a wiedzą o tym choćby sąsiedzi tych, którzy lubią słuchać głośnej muzyki.

Czy religia, jako zinstytucjonalizowany przejaw masowego kultu (nie system prywatnie wyznawanych wierzeń) mieści się w koszyku spraw, które należy tolerować? Największe (zwykle monoteistyczne) kulty z góry zakładają autorytarne i napastliwe ingerowanie w życie innych, edukowanie, wpływanie na politykę, a więc wszystko to, z czym tolerancja nie ma najmniejszego związku. Używając mocnej metafory mógłbym zapytać: czy można tolerować okrucieństwo wobec zwierząt? Nie byłaby to tolerancja lecz jakaś bezduszna lub patologiczna bierność. Tolerancja ma gwarantować nam, to, że nasza godność, wolność, prawa (np. do wychowania dzieci) nie zostaną naruszone.

„Nie można tolerować nietolerancji” – powiedziano o tym niejednokrotnie, lecz wniosek taki w stosunku do religii nie kończy się przynoszącym efekty oświadczeniem: „Nie będę tolerować religijnej nietolerancji!”. Jestem sceptykiem narzucania tolerancji prawem, jednak uważam, że państwo mogłoby przeciwdziałać przejawom nietolerancji, jako działaniom godzącym w pozytywne normy społeczne. Ubiegające się o legalizację wyznania (i inne masowe ruchy), musiałyby w takich okolicznościach zrewidować typ stosowanych technik misjonarskich, politycznych, nauczanych treści*, sposobów kultywowania. Tylko taka zmiana zapewniłaby możliwość korzystania z rozlicznych przywilejów gwarantowanych religiom, finansowania tychże, a przede wszystkim, ich prawa do funkcjonowania w życiu społecznym.

* – chodzi m.in. o nierzadkie płynne przechodzenie od wersetów krzewiących pozytywne społecznie wartości do wersetów promujących nienawiść, pogardę, sugestię wykluczania, etc. obywateli dysponujących pełnią praw obywatelskich.

Zapraszam do wyrażania opinii.

toler

Reklamy