GENDER, GŁUPIA!

by romskey

Niedawno, pan Cejrowski zaprezentował modelowy wzorzec rodziny chrześcijańskiej na przykładzie plemienia Indian z Ameryki Pd. Mężczyzna-ojciec czeka, aż przypominająca kocmołucha żona przyniesie mu w misce smażone banany. Po posiłku, pan domu wydaje z siebie warknięcio-mruknięcie, które sprawia, że kocmołuch skulony niczym gejsza, zabiera pustą miskę sprzed oblicza swego pana i władcy. Cejrowski dodaje, że mruknięcie było jak najbardziej uprzejme, czyli, że to tylko takie lokalne „Kochanie, bardzo Cię proszę”.

Jestem facetem i nie przeczę, że to właściwy układ. Po to wymyśliliśmy niewolnictwo, służących, żony, psy, dzieci, maszyny, itd. gdyż mamy zbyt wiele powodów by nie ruszyć dupy, a szczególnie w przypadku spraw mało twórczych. Gender wprowadza zbyt wiele zamieszania w odwieczne prawa rządzące przyrodą. Niby, że jak? Że ksiądz miałby zasuwać z mopem w kościele? Kobieta ma sprzątanie, gotowanie, pranie czy prasowanie w genach – na tyle pozwala jej mózg. Mężczyzna stworzony jest do celów wyższych.

Wielkim nieporozumieniem jest twierdzenie, jakoby kobieta była bezbronna i nie posiadała środków oddziaływania. W czukockiej wiosce, skośnooki kocmołuch mówi do swojego starego: „zobaczysz, nie przyjdę do ciebie wieczorem”. Czukocki pan natychmiast zmienia nastawienie, a przecież mógłby dać żonie w ryj i ją zgwałcić. Czyż to, że wybiera inną drogę nie świadczy o głębokim szacunku?

Rola kobiet jest prosta i nie ma sensu niczego zmieniać. Uczenie chłopców sprzątania – czemu słusznie sprzeciwia się abp. Gądecki – to jakieś kuriozum. Chłopiec to chłopiec, nie może upodobniać się do dziewczynki. Do zatarcia różnic pomiędzy płciami prowadzi to całe gender. W takim Jemenie, gdy mężczyźni przeżuwając czuwaliczkę jadalną snują dalekosiężne plany destrukcji Izraela i reszty zgniłego świata, to kobiety mogą sobie poukładać w domu domino. Źle im? Za dobrze! – bo nie wiadomo czy chałupa zamieciona. Tylko ta zgniła Europa wymyśla coraz to głupsze rzeczy.

Do czego doprowadziło dawanie kobietom kolejnych praw? Uchylono furtkę roszczeń i ciągle słychać „więcej i więcej”. Może jeszcze zechcą, żeby mężczyźni im usługiwali albo rodzili dzieci? A one co? Będą sobie siedzieć i czekać aż ktoś przyniesie im miskę z bananami? Do czego to podobne?

woman666

Reklamy