KLUCZE DO ŚMIERCI

by romskey

Gdybym starał się przekonać Was do tego, że wyeliminowanie Adama Hofmana z życia politycznego oznaczałoby likwidację PiS i związanych z nią problemów, popukalibyście się w czoła. Gdy jednak, ktoś wydaje wojnę pijanym kierowcom uznajemy to za epokowy krok pomimo wiedzy o tym, że liczba wypadków z udziałem nietrzeźwych stanowi zaledwie ok. 10% (wg. statystyk policyjnych). Gdy podjąłem ten wątek w trakcie jednej z rozmów – starając się ująć szerszą perspektywę czyli pozostałe 90% – zostałem kilka razy zagadnięty o to, dlaczego tak bronię tych pijanych? Zdziwiłem się, choć zrozumiałem, że zostałem odebrany jako ktoś kto chce odciągnąć uwagę od „głównego oskarżonego”. Cóż, główny oskarżony jest winny 1 na 10 zabójstw. Czy nie interesuje Was kto popełnia pozostałych 9?

We Francji ustalono, że ponad 30% wypadków spowodowanych jest „przyśnięciem za kółkiem”, zmęczeniem, stresem, dekoncentracją. W Wielkiej Brytanii mówi się o ok. 30% wypadków wywołanych brawurą kierowców. Pozostałe 20% to zapewne niesprawność samochodów, nieznajomość przepisów, przyczyny atmosferyczne, ludzkie błędy (kierowców i przechodniów), schorzenia, itd. itd.

Posypały się liczne przykłady i usprawiedliwienia dla zmęczonych rodaków, którzy „muszą”, na co odparłem, że przeciążenie ludzi jest poważnym problemem społecznym, jednak nie można tak do tego podchodzić. Kto czuje się zmęczony i siada za kółko staje się takim samym potencjalnym mordercą jak ktoś kto wypija piwo przed trasą. „No ale zmęczony nie chce nikogo zabić” – usłyszałem argument. „A pijany chce?”.

Na tym właśnie polega budowanie realnej świadomości, by ludzie wiedzieli, że zmęczenie, brawura, pośpiech, chęć popisania się czy wymuszanie pierwszeństwa przez pieszych (także bywających pod wpływem – ok. 10% wypadków) również przynoszą wiele śmierci. Choć ściganie kierowców na podwójnym gazie jest takie moralne, rozgrzeszające oraz dobrze brzmi, to warto czasem przyjrzeć się również sobie – to okazuje się najtrudniejsze.

crash
(photo:thelifeofcameron.blogspot.com)

Advertisements