CHROŃMY DEMOKRACJĘ!

by romskey

Nie wiem czy pamiętacie o tym, że gdy kilka lat temu dane nam było oglądać pierwsze wystąpienia obwieszonego flagami pisowskiego bydła na ulicach, drącego japy o patriotyzmie, polskości a przy okazji zionącego oskarżeniami i nienawiścią czuliście, że to nie w porządku, by tak sobie ową „polskość” wziąć, zawłaszczyć, ukraść, występować w jej imieniu przy całkowitym braku aprobaty ze strony 70% Polaków. Czuliście niemoc, czuliście rozgoryczenie, czuliście się Polakami, porządnymi ludźmi a rozwrzeszczane stado pawianów wyło „Tu jest Polska!”. Przy biernej postawie władz pogodziliśmy się z tym faktem. Od tamtej pory „polskość” stała się pojęciem kontrowersyjnym, niczym pojęcie „narodowy” w Niemczech, któremu lata temu znany kapral nadał nowe znaczenie. Nie wybrzmiały jeszcze echa tamtych zdarzeń, gdy kolejnym wyczynem antypolskiej bandy znanej z buczenia na cmentarzach jest zawłaszczanie pojęcia demokracji. Czy tę również pozwolimy sobie odebrać, wypaczyć i zgnoić?

29-08-2012 powołano „Parlamentarny Zespół ds. Obrony Demokratycznego Państwa Prawa” składający się wyłącznie w posłów PiS. Grupa ta, dała właśnie o sobie znać, twierdząc w liście do RPO, że w Polsce nasila się zjawisko nietolerancji wobec katolików. Sygnatariuszy listu do rzecznika dopada zdumienie i zatrwożenie, że nietolerancja na tle religijnym przybiera nie tylko formę nagonki i publicznego linczu, ale także wiąże się z wywieraniem presji powiązanej z domyślnymi groźbami wyciągania konsekwencji wobec lekarzy, którzy podpisali klauzulę katolickiego sumienia.

Czy ja dobrze widzę? Czy zespół obrony demokratycznego państwa prawa (w skrócie PiS) kolejny raz głaszcze aktywistów wystąpienia przeciwko powszechnemu prawu (uznania wyższości prawa boskiego nad stanowionym – nazwanym przewrotnie ludzkim)? Widzę dobrze, to dzieje się na naszych oczach. Kolejny raz, z ludzi domagających się przestrzegania prawa uczyniono zagrożenie publiczne. Znów stoimy tam gdzie stało ZOMO! Możecie spać spokojnie?

„Każdy ma prawo mieć swoje poglądy, przekonania religijne, ale wobec wszystkich którzy będą stwarzali zagrożenie dla pacjenta kierując się prawem boskim a nie ludzkim, my będziemy stosowali prawo ludzkie i będziemy w tym zdeterminowani” – Bartosz Arłukowicz

Dzięki blogerowi Kontrazlewej dowiedziałem się również o kolejnym przypadku obleśnej indoktrynacji dokonywanej za sprawą środków katolickiego przekazu. „Marcin Przeciszewski z KAI informuje, że wznowienie stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską było wydarzeniem historycznym umożliwiającym powrót Polski do grona demokratycznych państw europejskich”. Czy krew Was nie zalewa? Może pojawić się tutaj nie w pełni zasadne skojarzenie z tradycjami chadeckimi Europy, lecz w tym przypadku nie chodzi tyle o chrześcijaństwo co konkretnie o katolicyzm jako jakiś zbawczy dla demokracji element! Katolicka demokracja? Kto święcił broń Hitlera?

Dzieje się wiele złego. Wyjaśnianiem i informowaniem o tym, czym jest demokracja zajęły się ośrodki zainteresowane wysadzeniem jej w powietrze. Powstają nowatorskie pojęcia wpajane – o zgrozo! – do głów uczniów, wiernych, ludzi przed telewizorami i monitorami. Tak działa maszyneria czynienia ze spoełczeństwa skończonych a w rezultacie pokornych i niemych durni. O tym, jak wygląda katolicka-demokracja a konkretnie obrona demokratycznej wolności słowa w wydaniu kanalii ilustruje poniższy, znany już film. Dla jasności, z wolności słowa chciał skorzystać prof. Bauman, a my w imię wolności sumień i tolerancji nie musieliśmy go słuchać ani z nim zgadzać się. Katoliccy demokraci uniemożliwili mu mówić.

Zapewne parlamentarny zespół obrony demokratycznego państwa prawa dostrzeże (o ile tego jeszcze nie zrobił), że wyciąganie konsekwencji wobec uświęconych kiboli, jest przejawem nie tylko narastającej nietolerancji wobec sportu ale i pogwałcenia wolności słowa kibiców (w domyśle: policja i państwo atakują polską demokrację!).

blue_cards2 copy

Advertisements