OKUPACJE, MORALNE SZANTAŻE, POLITYCZNY FANATYZM

by romskey

gdy kolejna grupa oburzonych podeszła pod sejm, pomyślałem na głos: „Oto las Birnam zbliża się do murów Dunzynanu”. „To nie Makbet…” – usłyszałem zza ramienia i przyznam, owszem, z polskiej rzeczywistości trudno ulepić jakąś udaną sztukę. Jednak: „Władza zamknęła się w kamiennej twierdzy i takie są skutki”. „Ale co winny jest Tusk?” – dobiegł mych uszu lament niewieści. „Chwila, chwila” – zaoponowałem – „za moment dojdziemy do wniosku, że Tusk za nic zupełnie nie odpowiada”. Kątem oka dojrzałem Kamysza. „Nie lubię zasadniczo okupacji i moralnych szantaży, ale władza sama do tego doprowadziła. Dobrze, że Kamysz wyszedł do ludzi, zanim ci wyszli do niego. Rola polityka jak widać rzemiosło wojenne na myśl przywodzi i zacnym Brytyjczyków przykładem, wojować na terytorium wroga a nie własnym należy”. „Wojować z ludem?” – dziwiła się postać za plecami. „Nie wojować, wojował Janukowycz, tłumaczyć się, rozmawiać, słuchać i bronić stanowiska. Polityk jak widać wszędzie musi spodziewać się oporu, dlatego może czekać lub działać”. Słysząc milczenie rozwinąłem język: „Błędem Tuska było zakładanie, że wszelki protest jest pisowski, bo nie każdy jest taki. Ta ignorancja zawsze kosztuje. Inspirowanie czy wpuszczanie na dziedzińce owszem, tu już palec polityków widoczny, ale bez żyznej gleby potrzeb nawet z rydzykowego ziarna nic nie wzrośnie. Ile jeszcze takich grup?”.

Imć Obama po kościołach krążył demokrację tłumaczyć. Oto i wódz, który odwagę posiada i wkracza tam gdzie najtrudniej, a nie jak nasi, otoczą się swemi na partyjnych kongresach i pokazują jak grube są księgi ich projektów genialnych (oklaski). Niech projektami przed ludem rozkrzyczanym pomachają, niech powiedzą ludowi: „ale przecież 50 baniek na nowy system informatyczny ku uzdrowieniu wiedzy o pomocy socjalnej daliśmy!”. Łatwo mówić do ludu z telewizora wystawionego na balkon zamkowy, gorzej gdy twarzą w twarz spotkać się przyjdzie. Emocje i desperacja zderzona z pi-arem. Nikt bez winy, a skutek opłakany.

„Pod władzy nosem dzieje się to wszystko. Władza nie wie? To co wie? A ludzie wściekli”. „We Włoszech to dopiero jest…” – dopowiedział głos. „A co mnie Włochy? Tu mieszkam, tu żyję, tu widzę”.

macbeth3

Reklamy