ROSYJSKIE CNOTY

by romskey

Władymir Putin, w trakcie spotkania z członkami Soboru Biskupów (prawosławnych) w lutym 2013 r., które odbyło się na Kremlu stwierdził, że Patriotyzm, Wiara i Siła Ducha to nieodłączne cechy rosyjskiego charakteru narodowego. Cechy te, w jego opinii, pomogły w przezwyciężeniu zamętu w 1612 roku oraz odniesieniu licznych zwycięstw w wojnach 1812, 1941-45. Potępił zaszczuwanie cerkwi i podważanie fundamentów narodowych w czasach ZSRR wskazując, że postawa ta była powodem rozbijania jedności państwa, wstrząsów, rewolucji oraz bratobójczych wojen. Rozbijanie państwa i wstrząsy, to jak słusznie domyślacie się: rozpad ZSRR czyli odzyskanie suwerenności i niepodległości m.in. przez tak rdzenie rosyjskie terytoria jak Polska, Łotwa czy Estonia.

Rosja bez przewodniej roli religii i nacjonalizmu nie radzi sobie z utrzymaniem państwa. Za komuny wszystko się rozlazło, jacyś Czeczeni, Ukraińcy, Łotysze czy Polacy zaczęli przebąkiwać o wolności, jakby całkiem zanikła w nich duma z rosyjskości. Jeszcze gorsza jest demokracja i wolny rynek. Po obu wojnach światowych, społeczeństwom zgniłego zachodu odechciało się umierać za imperatorów i wprowadziły jakiś pokraczny ustrój, który rozleniwił je i zepsuł. Nacje te stały się słabe, wrażliwe i strach ogarnia co by było gdyby tak i w Rosji? Religia i nacjonalizm – one way! Co z tego, że w demokracji ludziom żyje się wygodnie, gdy brakuje im ducha (dumy), wiary i patriotyzmu? Gdyby posiadali te cechy radziliby sobie znacznie lepiej.

Świat nie będzie bezpieczny dopóki nie zdechnie ostatni imperator.

Siła imperatora wynika z naiwności poddanych, którzy przelewają krew za zgrabne hasła, symbole i samego imperatora nie mając w tym praktycznie żadnego interesu. Lud najwyraźniej nie wyciąga wniosków z wojen, krwi, niewoli i wielkich cmentarzy. To właściwie dziwne, że ludzie mogą być aż tak głupi ale głupota nie bierze się znikąd. Imperium musi działać w izolacji, gdyż tylko dzięki niej propaganda jest w stanie przekonać obywateli do tego, że umieranie lub głodowanie za interesy garstki cwaniaków z wielkim wodzem na czele jest dla narodu układem korzystnym. W świecie bez cenzury nie wyklułby się żaden super-wódz.

Pozostaje kwestia bieżącej obrony przed kilkoma z ambicjami. Tu świat dostał lekkiej zadyszki i nie na moją głowę rozstrzyganie skuteczności sankcji. Jakimś pocieszeniem jest to, że zamiast ograbić całe mieszkanie nasz imperator zadowolił się buchnięciem złotej papierośnicy z szafki na buty w przedpokoju, do której własności oprócz niego samego prawdopodobnie nikt nie uzna. Trudno, cena zwycięstwa.

Crimea copy

Szczególne wyrazy uznania dla popierających imperatora.

Advertisements