SIŁA, STRACH, DEZORIENTACJA czyli POSTSOWIETICUS W NAS

by romskey

nnnn

Spośród przedstawionych niedawno pytań służących określeniu stanu demokracji, zastanowiły mnie dwa dotyczące tego, jak duża część społeczeństwa opowiada się za rządami „twardej ręki” czyli (1) przywództwem silnego lidera omijającego parlament oraz (2) rządami wojskowymi. „Czy ma to jakiś związek z demokracją?” – zastanowiłem się – „w moim przekonaniu, rzecz dotyczy raczej gustów i okoliczności: raz należy twardo, raz łagodnie. Owszem, niepokoi część zwolenników J.Kaczyńskiego, radykalnych narodowców czy zwolenników powrotu komuny kojarzących porządek z dyktaturą, choć wiązałem ich upodobania raczej z normami wyniesionymi z domów i podwórek, niż czymkolwiek innym”. Nie rozumiałem dlaczego tego typu zapatrywania i ich skala miałyby mieć wpływ na ocenę stanu demokracji. Otóż ma.

Przede wszystkim: Demokracja się opłaca

Alosza Awdiejew komentując ostatnie wydarzenia w radiu RMF (do przeczytania wywiadu gorąco zachęcam) stwierdził, że demokracja jest po prostu wydajniejsza niż feudalizm (w domyśle siłowy autorytaryzm), gdyż odblokowuje inicjatywę społeczną. „Wydajniejsza demokracja?” – wszak tyle braków wokół, a jednak nie da się ukryć, że w demokracji większej liczbie ludzi żyje się lepiej. Nie ma już sensu porównywanie demokracji do systemów niewolniczych, kolonialnych, totalitaryzmów. To po prostu fakt. Czyżby brak bata i dyscypliny sprzyjał społecznemu rozwojowi, zadowoleniu a nawet poczuciu bezpieczeństwa co przekłada się na ogólny stan państwa?

Kropką nad „i” tych dociekań było praktycznie przypadkowe odnalezienie przykładu zdecydowanie najbardziej prostego i przyswajalnego dla każdej głowy a ilustrującego wyższość „spokoju” nad siłą. Czy wiecie o tym, że wprowadzana m.in. w polskiej policji metoda przesłuchań z FBI, pozwala na zdobycie o 30% informacji więcej od składającego wyjaśnienia niż w przypadku tradycyjnych przesłuchań? Mało tego, metoda FBI sprawia, że niejednokrotnie składający wyjaśnienia wraca jako świadek lub informator(!)
„A fee” – westchniecie zapewne z odrazą, gdyż tak nie lubimy donosicieli, jednak z punktu widzenia policji i zbiorowego bezpieczeństwa jest to sytuacja bardzo korzystna.

Metoda FBI

Co zaproponowali spece z FBI? W pewnym uogólnieniu odrzucenie przemocy, także psychicznej.
„Tja, znów prawa człowieka” – pokręcicie nosem – „cholerny humanizm nakazujący głaskać największych zbrodniarzy”. Nie odchodźcie jednak, bo nie będzie ckliwych morałów. Przyznam, że nie raz dowiadywałem się o tym, że skoro sprzeciwiam się nadużywaniu przemocy to znaczy, że jestem chorym na umyśle wrażliwym idealistą. Widziałem rzecz nieco inaczej choć przyznam, że nie potrafiłem swojego potencjalnie pacyfistycznego nastawienia jakoś klarownie wyjaśnić. FBI okazało się bardzo pomocne.

O nowatorskiej metodzie przeczytać będziecie mogli w Portalu Edukacyjnym KG Policji (link w finale tekstu), w tej chwili jednak, chciałbym skupić się na głównej tezie czyli tym, że demokracja (dobre traktowanie) jest wydajniejsza nawet w procesie przesłuchań. Zauważcie, że mówimy już o całej puli dziedzin, w których postawa uznawana przez wielu za „miałką” jest wydajniejsza. Czy dobrze opłacany i zadowolony pracownik będzie lepszym pracownikiem od tego nad którym ciąży bat skąpego nadzorcy tyrana? Czy petent urzędu zwiększy zaufanie do administracji państwa gdy zostanie potraktowany jak człowiek a nie istota niższego rodzaju lub złodziej? Czy nie zastanawia to, że członkowie najgroźniejszych gangów doświadczali przemocy w domach rodzinnych? W każdej metodzie – także demokratycznej – tkwi „haczyk” (a może miecz?) dlatego bądźcie cierpliwi bo nie o nadstawianie drugiego policzka chodzi.

POSTSOWIETICUS

Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, w jak wielu obszarach życia decyduje za nas, dość głęboko zakorzeniony w umysłach POSTSOWIETICUS. To on podpowiada nam: „Z hołotą trzeba twardo, tych wysiedlić, tych zamknąć, tym kary surowe, tym dyscyplina a tamtych spałować”. Podobnie ma się rzecz z czołobitnym poparciem takich postaci jak Putin, Margaret Thatcher czy „najstraszniejszy z konserwatystów” Jarek Kaczyński. Tylko co mają wspólnego z „postsowieticusem” wymienieni po Putinie? Otóż nie oni, rzecz dotyczy naszych umysłów i tego, czego nauczyliśmy się w komunie lub będąc dziećmi tych, których komuna kształtowała . Byt komunistycznego systemu wymagał ciągłego wzmacniania obaw i prezentowania siły, nawet gdy są tacy, którzy uważają, że był to najbardziej pokojowy ustrój na świecie. Nie były przypadkiem wielkie wojskowe defilady, zachowania UB i SB, kult przywódców, cenzura. Bez tych atrybutów komuna rozpadłaby się, gdyż była zbudowana na kłamstwie co zauważył m.in. V.Havel. 50 lat nasiąkania „komunistyczną skutecznością” nie zostaje bez śladu.

Demokracja jest szczersza. Szczersza wobec człowieka. Szanując człowieka, jego prawa i wolności, traktując poważnie jego osobiste bezpieczeństwo można więcej. Cały „trik” polega na tym, że przydają się zdobycze psychologii. Wróćmy kolejny raz do metody FBI:

BŁĘDY – bądź profesjonalistą
– W każdym z nas tkwi pokusa do dawania rad i krytyki, to zaś zniekształca informacje uzyskiwane od klienta (przesłuchiwanego) – mówi Zyskowski, przestrzegając przed trzema podstawowymi błędami popełnianymi przez dochodzeniowców.

1 błąd – to ocenianie klienta. Kiedy osądzamy, nie słuchamy innych. Nawet pochwała jest formą oceniania. Komplement lub zachęta mogą przyczynić się do stworzenia bariery, tak jak upominanie, poniżanie czy apelowanie do zdrowego rozsądku. Prowadzący wywiad musi myśleć razem z klientem, a nie za niego.

2 błąd – to decydowanie za innych – pozbawienie możliwości samodzielnego podejmowania decyzji i uzależnienie innych od siebie.

3 błąd – nieuwzględnianie uczuć, jakie w danym momencie targają przesłuchiwanym, np. rozpacz czy strach.

Naprawdę nie wymaga trudu dostrzeżenie tego, że zachowania wymienione jako błędy są nieodłącznymi składnikami wszelkich dyktatur. Postosovieticus to błąd myślenia, nakazujący nam wierzyć m.in. w to, że szykanowany pracownik wykona więcej, że bity przyzna się szybciej i chętniej (a warto pamiętać, że bity potrafi przyznać się nawet do czynów, których nie popełnił). Skuteczność stosowania siły, pastwienia się, gier operacyjnych (manipulacji) porównywana ze skutecznością „demokratycznych” metod nie pozostawia złudzeń.

Konkluzja

O co w takim przypadku chodziło w pytaniu o zapotrzebowanie na rządy twardej ręki w społeczeństwie? O zmierzenie skali zagrożenia powrotem totalitaryzmu czyli ewentualnym społecznym poparciem dla tej formy rządów wynikającym z braku demokratycznej świadomości w społeczeństwie.

Praca domowa

Czy wiecie o tym, że to nie fluor (jak twierdzą spiskowi teoretycy) dodawany do wody ale dezorientacja zmniejsza opór człowieka? Czy wiecie o tym, że przemysł zbiorowej dezorientacji uruchamiany przez zagrożonych dyktatorów lub chcących zachować lub przejąć władzę służy osłabieniu tych, którzy zechcieliby stawić im opór? Mam dla Was proste zadanie domowe: rozejrzyjcie się wokół i wskażcie źródła dezorientacji, w których oddziałują na Was: siła, dezorientacja i strach. Nie wiem czy Wasz opór wzrośnie, ale przynajmniej będziecie znali powód.

—————————————-
A teraz…:)

Wszystkim Paniom
z okazji Ich święta
Najlepsze Życzenia

O stanie demokracji, decyduje także udział kobiet w polityce.

magic

——————————————
Czuję potworny wstyd (wywiad z Aloszą Awdiejewem)
Zasady przesłuchania metodą FBI (tak na marginesie wielu policjantów traktuje metodę jako nową cwaną socjotechnikę, gdy chodzi o zmianę nastawienia🙂

Reklamy