CO TUSKU SPIER…ŁEŚ

by romskey

Spoglądam na wydarzenia na Ukrainie i ogarnia mnie poczucie gniewu. Gdzie Ci do Janukowycza, wykonawcy woli rosyjskiej, satrapy mającego za nic konstytucję i kipiącego bezsensownym bogactwem mechanika korupcji? Taki Twój obraz malował i wciąż maluje Twój główny rywal polityczny wyprowadzając co chwila ludzi na ulice. Czytałem jego program, jest głupcem, zacofanym w czasie i przestrzeni grafomanem, niezdolnym nawet korzystać z socjotechnik. Jednak to głupcy i oszuści są dziś w Polsce wyjątkowo głośni a to jest już Twoją osobistą zasługą.

Lata temu, kiedy szedłeś po władzę i zdobyłeś ją, zstąpił na miliony Polaków duch odnowy ziemi, tej ziemi. Nagle miało być lepiej, entuzjazm był potężny. Tu w sieci powstawały skupiska ludzi liczące dziesiątki, setki i tysiące tych, którzy rozmawiali o demokracji, chcieli tworzyć społeczeństwo obywatelskie na miarę Europy i XXI w. Ludzie ci dyskutowali o Polsce, społeczeństwie, kulturze(!), chcieli współuczestnictwa w tworzeniu nowej, lepszej rzeczywistości. Ogromna ich rzesza poczuła swoją szansę na rozwój, bo miało być lada chwila lepiej. Nie zauważyłeś ich. Ich entuzjazm zdychał powoli, latami. Dziś chowają się po kątach lub mszczą na rzeczywistości za to, że nie spotkała ich żadna pomoc, żadne wsparcie ze strony państwa. Formalności, jakieś chore gospodarcze upodmiotowienie organizacji społecznych, napięta do granic absurdu odpowiedzialność prawna, praktycznie blokowały możliwość jednoczenia się na ludzkich warunkach.

Dziś zastanawiamy się dlaczego głośni są głupcy, dlaczego absurd goni absurd, dlaczego oszustwo, manipulacja i fanatyzm zdają się być pierwszym szeregiem społecznego chóru? Być może nie wiedziałeś o tym, że owi głośni nie powstali sami z siebie, że stało za nimi silne i hojne lobby (mecenat) kościelne, polityczne. Patrzyłeś na rozwój ziejących nienawiścią i żądzą władzy dewiatów kwitując biernym milczeniem zanikanie tych, którzy nawet gdy nie chcieli być Twoimi partyjnymi sojusznikami to wspierali rozum, racjonalizm. Bałeś się, że niekontrolowany przez władzę rozwój ruchów społecznych może władzy zaszkodzić lub zagrozić, a dziś zbierasz żniwo tego lęku. Głupota króluje – zdrowy rozsądek jest niesłyszalny.

Miliony ludzi, mogących zaangażować się w dzieło budowy społeczeństwa obywatelskiego przeleciało Ci między palcami. Uważałeś, że Wyborcza i rządowe thin-tanki będą stanowić właściwą przeciwwagę dla obłędu „moralnego wzmożenia”. To tak nie działa. Nie da się zakłamać społecznego poparcia i zaufania. Ludzie chcą jednoczyć się na własnych zasadach a nie są zamachowcami, bandytami i złodziejami choć tak traktuje ich maszyna biurokracji. Owszem, są zdolni do oszustw, ale walczmy z oszustwami a nie ludźmi.

Zamiast sieci społecznych stowarzyszeń, organizacji, instytutów badawczych – co jest cywilizacyjnym standardem rozwiniętych krajów demokratycznych – masz dziś setki rozproszonych mikro-partyjnych zarodków (nierzadko wściekłych) kierującym się umocnioną praktyką prawdą: „chcąc coś zmienić w tym kraju trzeba przejąć władzę, bo władza jest głucha i niema”. Zamiast silnej i racjonalnej opinii publicznej masz dwugłos złożony z klakierów i rozbuchanych nienawiścią przeciwników. Dobra połowa Polaków straciła nadzieję, że ich głos ma znaczenie, stroni od wydarzeń. Tak nie buduje się demokracji. Zmarnowano nawet dotacje na rozwój społeczny, które pochłonęli „krewni i znajomi” lub ci, którzy wypompowują je jak organizacje kościelne pieniądze na promocję równouprawnienia płci.

Czy można społeczny kapitał reaktywować? Być może, choć wielu już w to nie wierzy. Dziś masz Frondę, wSieci, Niezależną oraz głos społeczeństwa zdegradowany do smsa w Szkle Kontaktowym.

onet
(fot:Onet)

Spoleczenstwa o zanizonej samoocenie (podobnie jak niewierzacy we wlasne mozliwosci ludzie) sa bardziej sklonne do irracjonalnych zachowan oraz w wiekszym stopniu bezradne wobec realnych wyzwan i problemów. W spoleczenstwach takich brakuje tego, co Francis Fukuyama okreslil jednym z kól napedowych wzrostu gospodarczego, a mianowicie kapitalu zaufania.
Polski kompleks (fragm)

Advertisements