LEKCJA DEMOKRACJI

by romskey

ecc

„Ponad połowa ludności świata żyje w jakiejś demokracji choć tylko 13% w pełnej”.
The Economist


WSTĘP

Zastrzegam, że w niniejszym tekście nie zamieszczam swoich prywatnych zasmarkanych opinii lecz przytaczam i dzielę się wiedzą. Jeżeli ktoś zechce przeciwstawić przedstawionym treściom swoje własne zdanie to niech zmierzy pierwej własne kompetencje w kwestii zabierania głosu. Tekst powstał w oparciu o analizy m.in. Międzynarodowego Stowarzyszenia Nauk Politycznych, badań uniwersytetu Yale i wielu innych szacownych instytucji, których pełną listę przytoczę w razie potrzeby. Oczywiście proszę o wybaczenie tych, których niniejszy wstęp uraża, lecz jedną z cech mojego charakteru jest nietaktowność wynikająca z potrzeby działania dla dobra wspólnego, któremu to dziełu czynione są niekiedy przeszkody. Mam poczucie, że dzisiejszy tekst jest szczególnie ważny.

1. Ustrój bez definicji

Nie łatwo żyć w ustroju, który nie posiada ścisłej definicji. Gdyby taka istniała potrafilibyśmy bez trudu rozpoznać działania pro lub anty demokratyczne w obszarach takich jak polityka, media, administracja państwowa, przestrzeń publiczna (obywatelska). Dysponujemy potężnym zapleczem ekspertów będących w stanie powiedzieć nam bardzo wiele o wszelkich demokracjach, które objawiły się dotychczas na świecie, lecz po drugiej stronie mamy bezpośrednich użytkowników tychże. Zdania obu stron nie są zwykle zbieżne. Konflikt „doświadczenia (zwykle historycznego)” z „rozpoznaniem (realizmem)” utrudnia dyskusję choć wydawałoby się, że obecność obu stron jest potrzebna. Czy strony nie powinny jedynie wchodzić sobie w buty i dbać o to, by eksperci przez fakt porównania obecnej demokracji do demokracji przeszłych i istniejących nie decydowali o tym co czują beneficjenci demokracji obecnej i vice versa? Byłby to zdecydowanie pozytywny krok.

2. Wolność, równość wobec prawa, sprawiedliwość, pokój, bezpieczeństwo, rozwój

Bardzo łatwo sporządzić prostą definicję demokracji: „Demokracja to ustrój, w którym decyduje większość, szanując mniejszości i prawa człowieka”. Kłopot pojawi się gdy zapytamy „kto decyduje o tym jaki zakres powinno osiągać prawo większości, czym jest szacunek dla mniejszości, czym są prawa człowieka, kto w ogóle decyduje i ocenia kształt demokracji”? Czy w diagnozowaniu liczy się zdanie mediów, poszczególnych polityków, partii, konstytucji, opozycji, społeczeństwa (sondaże), nauki, organizacji, międzynarodowych instytucji a może kościołów lub grup ekonomicznych? Najlepszym wyjściem byłoby stworzenie algorytmu biorącego pod uwagę wszystkie zdania, skoro wymienione podmioty są demokracji użytkownikami. Jednak jak stworzyć skalę „ważności” poszczególnych poglądów?

-Współdecydowanie-
Fundamentalnym założeniem przyświecającym twórcom najlepiej funkcjonujących demokracji był sprzeciw wobec dyktatury (autorytaryzmu). Demokracja jest jej przeciwieństwem. Tam gdzie o kształcie ustroju (praw, wolności, przywilejów) decyduje wąska grupa decydentów lub jeden wódz, demokracja może znaleźć się w tarapatach. Musimy brać pod uwagę to, że w obecnych czasach, wykorzystując różnorodne narzędzia, można demokratycznie zdobyć władzę ale tylko po to by demokrację zburzyć. Społeczeństwo można zmanipulować, skłonić do oddania głosów a następnie dysponując uzyskanymi środkami kontroli i nacisku sprowadzić je do roli bezwolnego hodowlanego inwentarza czy armatniego mięsa. Chcąc zapobiec wystąpieniu takiej ewentualności należało ograniczyć dostęp do narzędzia kontroli i siły, sprawić by nie znalazły się w jednych rękach (np. niezależność prokuratury od rządu).

Demokracja jest ustrojem niedokończonym. Wolność, równość wobec prawa, sprawiedliwość, pokój, bezpieczeństwo, rozwój – demokracja ma je gwarantować ku powszechnemu zadowoleniu. „Idee” te są jednak owym przysłowiowym toporkiem, którego można użyć zarówno w dobrych jak i złych celach. Wolność jednych może wiązać się z naruszeniem wolności innych, równość wobec prawa może zetknąć się z problemem uprzywilejowania określonych grup, sprawiedliwość może stać się kwestią widzimisię a pokój może być serwowany jako bezdyskusyjny skutek wojny, którą należy z kimś rozpętać itd. Można więc spokojnie przyjąć, że demokracja jest aktywnym, stale zmieniającym się bulgocącym kotłem pełnym zupy a nasze starania możemy poświęcić temu by nic nie wykipiało lub nie przypaliło się. Zmienność ta sprawia, że nie jest możliwe stworzenie ścisłej definicji demokracji (od/do) podobnie jak nie można uszyć uniwersalnego ubrania na całe życie, służącego komuś od niemowlęctwa do sędziwej starości.

3. Rating demokracji czyli DEMOCRACY INDEX

Grupa badaczy z Economist Intelligence Unit uznała, że można obserwować zachodzące zmiany i oceniać je jako korzystne lub niekorzystne dla demokracji – dzięki czemu można stan demokracji określić. Tak jak gospodarki doczekały się agencji ratingowych, tak i demokracja posiada swój rating. Nie wiemy o nim powszechnie, gdyż jest dość surowy dla badanych 167 krajów uważających się za demokratyczne. Metodologia zmienia się co roku w odpowiedzi na pojawiające się nowe okoliczności a sposób zbierania danych jest owiany tajemnicą by powstrzymać zakusy tych, którzy zechcieliby osiągać nie całkiem formalny wpływ na wyniki.

Mowa o „Wskaźniku demokracji” (democracy index) opracowywanym co roku przez Economist Intelligence Unit – jednostką badawczą związaną z tygodnikiem The Economist. Nawet gdy czujecie, że lepiej wiecie jaką mamy demokrację niż jacyś nieznajomi ludzie, to zalecam przyjrzenie się próbce z 60 pytań, na które odpowiedzi są punktowane a następnie sumowane. Czytając je odkrywałem zupełnie nowy ląd.

Czym jest demokracja (próbka pytań):

7. Czy proces finansowania partii politycznych jest przejrzysty i powszechnie akceptowany?
9. Czy obywatele mogą swobodnie tworzyć partie, które są niezależne od rządu?
10. Czy partie opozycyjne mają realistyczną perspektywę osiągnięcia władzy?
16. Czy rząd jest wolny od niepożądanych wpływów ze strony wojska i służb bezpieczeństwa?
18. Czy potężne grupy ekonomiczne, religijne lub inne posiadają równie duże znaczenie, co polityczne instytucje demokratyczne?
21. Czy działania administracji są transparentne i istnieje publiczny dostęp do informacji?
22. Jak wszechobecna jest korupcja?
25. Jak znaczne jest publiczne zaufanie do rządu?
26. Jakie jest publiczne zaufanie do partii politycznych?
27. Jaki jest udział wyborców / frekwencja w wyborach krajowych?
28. Czy mniejszości etniczne, religijne i inne posiadają rozsądną autonomie i głos w procesie politycznym?
29. Kobiety w parlamencie .
38. Jakie jest zapotrzebowanie na rządy silnej ręki (wojskowe)?
39. Jaka część populacji uważa, że główne decyzje powinni podejmować eksperci a nie rząd? (zaufanie do kompetencji)
40. Jaki odsetek ludności uważa, że władza nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa publicznego?
41. Postrzeganie wpływu systemu gospodarczego na polityczny (szkodliwy / nie szkodliwy)
42. Stopień poparcia dla demokracji .
43. Czy istnieje silna tradycja rozdziału kościoła i państwa.
44. Czy panuje wolność mediów elektronicznych ?
46. Czy istnieje wolność ekspresji i pokojowego protestu
47. Czy w mediach odbywa się otwarta i wolna dyskusja o sprawach publicznych, z rozsądnym doborem różnorodności opinii?
49. Czy obywatele mają prawo zrzeszać się w organizacjach i związkach zawodowych ?
51. Czy legalne jest stosowanie tortur przez państwo?
53. Stopień religijnej tolerancji i wolności wypowiedzi religijnej .
54. Czy obywatele są traktowani na równi z mocy prawa?
56. Zakres bezpieczeństwa własności prywatnej i działalności gospodarczej od wpływów rządowych
57. Zakres, w jakim obywatele korzystają wolności osobistych . Rozważ równość płci.
58. Jakie sa popularne poglądy na temat ochrony praw człowieka ; czy większość uważa, że podstawowe prawa człowieka są dobrze chronione .
59. Nie ma istotnej dyskryminacji z powodu rasy, koloru skóry czy wyznania.
60. Zakres, w którym rząd wykorzystuje ryzyka i zagrożenia jako pretekst do ograniczenia swobód obywatelskich.

Więcej na ten temat (przykłady):
badania 2007:
badania 2012

4. Słowo ode mnie

Nie znajdujemy się w czołówce pełnych demokracji. Zajmujemy pozycję w okolicach 40 miejsca pośród tzw. „demokracji wadliwych” co nietrudno zrozumieć odpowiadając sobie na pytania przedstawione powyżej. Oczywiście mamy miejsce lepsze niż obecność w strefie „systemów hybrydowych” (Ukraina) lub „reżimów autorytarnych”. W pewnej perspektywie, analizując całość (60 pkt.) każdego roku, nie tylko jesteśmy w stanie ocenić stan naszej demokracji, ale również możemy dowiedzieć się, w którą stronę zaprowadzą nas programy wyborcze poszczególnych partii politycznych. Myślę, że warto. Z powodu braku czasu nie zamieszczam dziś pełnej listy pytań i możliwych odpowiedzi, ale mam nadzieję uzupełnić ten niedobór w bardziej sprzyjającym czasie. Tak swoją drogą, demokracja to jest dopiero „gender”, przed którym zadrży niejeden.

Na grafice poniżej: Czołówka z 2011 roku „Demokracje pełne”.
Polska zajmowała 45 pozycję w „Demokracje wadliwe”.

2011

Reklamy