KOŚCIÓŁ TRACI WPŁYWY

by romskey

Czy zastanawialiście się kiedyś nad realną rolą religii i kościoła? Nad „użytecznością” instytucji religijnych, o której wspominał dwa tysiące lat temu Seneka Młodszy („Dla ludu religia jest prawdą, dla mędrców fałszem, a dla władców jest po prostu użyteczna.”)? Po wklikaniu w Google frazy: „rola kościoła” – otrzymamy kiść romantycznych historii o uduchowieniu, zbawieniu, zasługach lub męczeństwie i w taki też sposób rolę KRK rozumie większość wierzących i niewierzących. Na skutek takiej świadomości, ewentualna krytyczna debata koncentruje się wokół kwestii finansowych czy zakresów wpływu doktryny katolickiej na świadomość wolnego demokratycznego społeczeństwa. Jest to jednak bardzo mały i kruchy ułamek prawdy.


– „rysik” historyczny –

Każda religia od tysiącleci stawała się narzędziem władców choć mogłoby się wydawać, że siłowe przejęcie rządów nad danym terytorium (potencjalnie) rozwiązywało kwestie polityczne i mieszanie w ten proces sił nadprzyrodzonych – zawsze wbrew woli podbitych ludów – wydawało się nie tylko niepotrzebne ale wręcz groźne. Czy logika musi skapitulować? Nie. Po prostu warto przyjrzeć się działalności „misyjnej” (np. chrystianizacji na terenach podbitych Ameryka Południowa, Ukraina, Polska).
Władza dysponowała siłą zbrojną zdolną zaanektować nowe tereny, lecz trudno wyobrazić sobie by żołnierze, nie tylko niekompetentni ale i potrzebni na nowych frontach mogli spełniać funkcję kontrolną, administracyjną, edukacyjną, sądowniczą, fiskalną, itd. Kościoły różnych wyznań chętnie brały na siebie ten ciężar naliczając sobie „skromną” prowizję. Jaką korzyść otrzymywał monarcha?

ROLE KOŚCIOŁA


– spisy ludności, akty urodzeń, ślubów, zgonów
– krzewienie narzuconej kultury np. odprawianie nabożeństw w języku monarchy
– edukacja pod patronatem „jedynej słusznej kulturowej linii” (szkoły i sierocińce mające wychować zarówno obywateli jak i oddanych darczyńców kościoła)
– tworzenie zaplecza socjalnego: służba zdrowia, pomoc ubogim (w ramach „z nami lepiej ale jesteś coś winien”)
– wywiad środowiskowy i doradztwo
– kontrola ideologiczna rodzin
– mediacje między władzą monarszą a niezadowolonymi mieszkańcami (zwykle spory n/t wysokości podatków)
– rozstrzyganie lokalnych konfliktów (niska władza sądownicza)
– pobieranie podatków
– eliminacja zagrożeń (elementów wrogich np. inkwizycja)
– zagospodarowywanie terenów, działalność gospodarcza
– narzędzie propagandy i dezinformacji
– kontrola i emisja prasy, książek, wiedzy

Ceną tej współpracy był podział dochodu z nowych ziem, choć warto wspomnieć, że szeroki zakres możliwości instytucji religijnych czynił z nich nierzadko poważnych graczy mogących wpływać na politykę państwa poprzez manipulację nastrojami społecznymi, podsycanie napięcia w oczekiwaniu nowych przywilejów lub ich łagodzenie w ramach otrzymania kolejnych.

Antidotum

Socjalizm w gruncie rzeczy, był ideologią zakładającą odsunięcie religii od władzy. Nie chodziło wyłącznie o wyeliminowanie jednego z adresatów przychodów państwa, ale i zastąpienie wszelkich ról pełnionych przez kościoły reprezentacjami obywateli. To obawa zachodu przed „czerwonym pochodem” przyczyniła się znacznemu zmniejszeniu roli kościoła poprzez wzrost znaczenia ruchów społecznych. Prawa pracownicze, wolności obywatelskie, świeckie prawo, idee równości. Znacznej roli w uspołecznianiu systemów wspieranych przez religię miała reformacja czy wojny światowe. Szacunek dla człowieka/obywatela wzrastał.

Kościół traci wpływy we wszystkich obszarach. Media czy internet – praktycznie wyeliminowały go nawet jako nośnik masowego przekazu, choć nie wolno ignorować tysięcy ludzi zbierających się co niedziela w kościołach (w Polsce ten wpływ ma znaczenie m.in. w kampaniach wyborczych). Społeczeństwo laicyzuje się oddalając coraz bardziej od wpływów religijnych. Trudno powiedzieć, czy internet lub media są następcami mogącymi umacniać kulturę – gdyż liczba idiotów niepokojąco wzrasta – może edukacja i nauka?

Zapewne zaskoczę Was tym, że biorąc pod uwagę wpływ KRK na kształt kultury europejskiej to jest on wbrew pozorom niepodważalny i znaczny. Dzięki kościołowi Europa stała się obszarem wpływów kultury klasycznej gdyż kościół nie był niczym innym jak narzędziem Cesarstwa Rzymskiego. Osiągnęliśmy jednak na tyle wysoki rozwój cywilizacyjny, że obecność kościoła jest coraz mniej potrzebna. Pozostaje pytanie, czy nasze pogaństwo bez wpływów klasycznych i chrześcijańskich byłoby dla nas utrapieniem? Tego niestety nie dowiemy się zbyt szybko. Tak czy owak, kościół traci wpływy i jest to myśl krzepiąca.

1910
ce1

2010
de2

źródło danych: The Pew Forum on Religion & Public Life, World Christian Database (Brill 2013), Center for the Study of Global Christianity, Gordon-Conwell Theological Seminary in South Hamilton i.in. / USToday

Reklamy