SŁABSI MUSZĄ ODEJŚĆ

by romskey

Selekcja naturalna była, jest i będzie. Przybierała różne formy choć skutek zawsze był jednakowy – eliminacja mniej wartościowych, mniej dostosowanych. O ile wieki temu, ci którzy „odpadali z wyścigu” ginęli w walce lub z głodu, współcześni przegrani trafiają na bocznicę egzystencji. Giną metaforycznie, urzędowo, przestają istnieć jako aktywne cząstki społeczeństwa, państwa, gospodarki. Instytucje socjalne, rodziny i znajomi nie pozwalają im umrzeć, ale ich życie bez szans na odbicie się od dna nie jest życiem. Nawet gdy zechcemy pogodzić się z myślą o ‚takiej kolei rzeczy’, to szybko wrócimy do rzeczywistości dostrzegając, że z wyścigu XXI w. odpadają również najsilniejsi, młodzi, przyzwoici, twórczy! Czy coś tu, u licha, nie gra, czy natura popełniła jakiś błąd a może ktoś zaopatrzył ją w mechanizm samozniszczenia?

Tak naprawdę, nie odpadają najsilniejsi. Odpadają nieprzystosowani czyli uczciwi, empatyczni, humanitarni, mający skrupuły, przekonani o tym, że pracowitość daje zysk. Cnoty te, tylko w szkolnej, religijnej, prawnej czy kulturowej teorii pozwalają spełnić oczekiwania. Oczywiście nie warto twierdzić, że proces edukacji wymyślili cwaniacy, mający na celu wyhodowanie bandy pokornych roboli, których można dodatkowo łatwo robić w konia jako klientów, wiernych czy wyborców. Błąd pojawił się w innym punkcie. Część ludzi odkryła lub zapamiętała to, że obecność tych cnót nie jest niezbędna by „posiadać” czy „osiągać”. Przyzwoitość tychże staje się jedynie obnośną maską i co gorsze większość owym maskom wierzy.

Dlaczego wierzymy maskom? Dlatego, że dążymy do ideału a raczej tego co ten ze sobą niesie. Ideał daje widoczność, profity, uwagę. To, że dążąc do ideału wyglądu można przesadzić z koksem lub uczciwym treningiem sprawia, że odpadają „silni”. Oto błąd, który nawet z natury nie pochodzi.

„Nie musisz być wybitnym specjalistą. Inwestowanie to nie jest gra, w której gość z wyższym poziomem IQ pokonuje tego z niższym – Warren Buffett” .

us

Advertisements