SŁUGUSY TUSKA

by romskey

Znajomy, namiętny czytelnik Naszego Dziennika, poprosił mnie niedawno o zajrzenie do komputera w celu wykrycia szpiegowskiego oprogramowania. Gdy zapytałem o źródło jego niepokoju wyjawił mi niczym E.Snowden wiedzę o ‚inwigilacji prawdziwych patriotów przez marionetkowy rząd zainteresowany unicestwieniem kościoła (w skrócie)’. „Czy komputer zachowuje się dziwnie?” – dociekałem konkretniej dzięki czemu wydobyłem od rozmówcy opis nieczyszczonego przez lata sprzętu o raczej zabytkowych parametrach. W odniesieniu do pierwotnie przedstawionych obaw mogłem zaproponować modlitwę nad klawiaturą, jednak sukces byłby połowiczny. W pewnych sytuacjach pan bóg jako lek na wszystko – nawet dla ludzi pokroju znajomego – nie jest wystarczającą gwarancją, dlatego należy użyć ziemskich metod.

„Nie dziwię się, że toruński tata robi na was fortunę” – pomyślałem. W końcu nic prostszego jak przyjść : 1) zainstalować komercyjny program czyszczący „Jedynie-Polski-cleaner”, sprzedać procesor np. „Intel-W-Rodzinie x8” i wymóc zmianę operatora na „św.Józef-connect”. 2) Stwierdzić, że gdyby nie modlitwa poczyniona w ostatniej chwili to czerwone łapska mogłyby wykraść tajne dokumenty z witryny Radia Maryja skopiowane na pulpit. 3). Zainkasować zapłatę za egzorcyzmy ubogacając się przy tym o dozgonne zaufanie oraz wdzięczność za uratowanie życia i ojczyzny.
Brakuje mi perfidii dlatego poleciłem znajomemu instalację darmowego „czyściciela”, zakup zwykłego nieboskiego procesora lub ewentualne postawienie na nowo systemu (ostatnia propozycja wprawiła w zakłopotanie żyjącego po bożemu poczciwca, gdyż akurat zapodział gdzieś legalną kopię). Gdy spotkałem go kolejnym razem jego radości nie było końca. Zastosował się do wytycznych, szpiedzy przestali go nękać, a nawet You Tube zaczął ‚chodzić’ nieblokowany przez sługusów Tuska z ABW.
Radowałem się wraz z nim.

spy1

Advertisements