NIC PEWNEGO

by romskey

Oglądam sobie ostatnio serię „Finansowa Historia Świata” autorstwa BBC i z każdym kolejnym odcinkiem dochodzę do wniosku, a raczej utwierdzam się w nieznanym mi wcześniej przekonaniu, że nie istnieje żadna pewna waluta, dobro, surowiec. Złoto, diamenty, dolary, nieruchomości, ropa, dzieła sztuki. Bywają okresy, w których są w cenie, za chwilę ich wartość spada. Nic dziwnego, że największe fortuny świata budowano na wahaniach tych kursów. Weźmy przykład Nathana Rothschilda. Założył kilka banków w kilku europejskich stolicach i komunikując się sprawnie z pozostałymi kupował kiedy było trzeba lub sprzedawał kiedy było trzeba (pozostałe banki robiły to samo). Różne kraje rozwijają się różnie, są w różnej kondycji, raz przyspieszają raz zwalniają, powstają dzięki temu różnice i nic tylko brać! Rothschild zaimponował mi czymś, a dokładnie przekonaniem „Nie cierpię głupich ludzi”, nawet gdy realnie na owej głupocie zarobił krocie.

Głupotę jako element wpływający na wahania kursów ilustruje inny fragment filmu. Kowboj opowiada o stadzie rogacizny: „stado biegnie sobie prawidłowo, gdy nagle jedna z krów wpada w popłoch, powodem może być np. silniejszy podmuch wiatru. Zmienia trasę wywołując reakcję rogatych kolegów. Kolejne ogniwa biorące udział w stadnej reakcji, nie mają zielonego pojęcia o tym co wywołało strach pierwszej krowy (nawet jej nie widzieli), lecz instynkt podpowiada im, że gdy ktoś obok jest przerażony lub przed czymś ucieka to należy do niego dołączyć”. W opisany sposób zachowuje się giełda, tak zachowują się ludzie. Nie zawsze chodzi o strach, równie często występuje „irracjonalny entuzjazm” – czyli „wszyscy kupują to ja też”.

Dziwić się, że np. dyskusja o OFE i ZUS jest tak „nieskończona”. Obligacja – w powyższej perspektywie – jest z obiektywnego punktu widzenia tak samo pewna jak uśmiech ministra finansów czy pieniądz ukryty w skarpecie. Kolejna rzecz – wydaje się, że animowanie różnorodnych pozorów sprzyjających negatywnym lub pozytywnym masowym „odruchom zakupowo-sprzedażowym” (mającym wpływ na wysokości kursów) jest podstawowym mechanizmem mogącym napędzać lub hamować gospodarki, budować lub tracić fortuny. Trudno w to uwierzyć.

in-god-we-trust-dollar

Advertisements