DOBRA P(R)ASSA PALIKOTA

by romskey

Prawdopodobnie nikt w Polsce nie ma tak dobrej prasy jak Janusz Palikot. Gdyby poziom publicznego zaufania mierzyć treścią medialnego przekazu, to lider RP plasowałby się na szczytach rankingów najbardziej zaufanych osobowości polityki w Polsce i na świecie. Czym zaskarbił sobie tak wielką przychylność komentatorów? Prawdopodobnie nietuzinkową charyzmą, inteligencją, błyskotliwym dowcipem, wybitną komunikatywnością i rzadko spotykanym darem przedstawiania przekonań w sposób przystępny tak dla robotnika jak naukowca. „Ulubieniec dziennikarzy, ulubieniec Polaków” – ta charakterystyka przywódcy trzeciego (a wg. wciąż rosnących sondaży pierwszego) ugrupowania politycznego w Polsce, przychodzi bez trudu każdemu.

Nie wszystko jest doskonałe. Brak krytycznych ocen przygnębia Janusza zamiast cieszyć. „Niepochlebne oceny krytyków zawsze świadczyły o wysokiej jakości dzieła” – zdradza w jednym z ekskluzywnych wywiadów, choć doskonale wie, że wielu zamieniłoby się z nim miejscami. Janusz Palikot nie obawia się jednak utraty motywacji. „Jestem wystarczająco surowym cenzorem i recenzentem dla samego siebie” – i nie sposób tej opinii zaprzeczyć.

Zbliża się Wielki Kongres. 6 października 2013 r. Czy będzie to jedynie ogromny zjazd przyjaciół skoro wszystkie mury zostały już w Polsce zburzone? Nie ulegajmy pozorom i nie spodziewajmy się sielanki. Janusz Palikot nie zna pojęcia „odpoczynek” dlatego z uwielbianym przez środowiska patriotyczne Janem Hartmanem, wyznaczą kolejne cele. Czy można coś jeszcze ulepszyć w kraju zadowolonych z życia, bezpiecznych, tolerancyjnych i mądrych ludzi? Pozostawmy odpowiedź na to pytanie J.Palikotowi, uczestnikom i organizatorom, gdyż „Nigdy nie jest tak dobrze by nie mogło być lepiej!”. Czekamy z niecierpliwością na Kongres.

Powodzenia

prassa

Advertisements