ZWOLNIENIE Z MYŚLENIA

by romskey

Wszyscy słyszeliśmy prawdę mówiącą o tym, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie zawsze traktujemy rzecz ironicznie. Takich porzekadeł krąży w Polsce wiele, stały się tak popularne, że uznajemy je niemal za dziedzictwo narodowe, godne naśladowania wzorce etnicznej odmienności od reszty świata czy obowiązujące normy decydujące o kształcie rzeczywistości. Wielokrotnie spotykałem się z proroczą myślą o treści: „Gdybyś był u władzy, sam przyznawałbyś sobie premie i nagrody czy budował lepszy los krewnym i znajomym”. Przyznam szczerze, że słysząc takie słowa czuję się jakby ktoś mnie obrzygał a w dodatku prewencyjnie. Nie znam przyszłości, nie jestem bez grzechu poczęty, dziwi mnie skąd bierze się ów spolegliwy stosunek dla przewałów i dymania w biały dzień? Przecież to także autorzy owych jasnowidzeń są obiektem tych zabiegów, to oni ponoszą główne konsekwencje. Czy zrozumienie i ślepota są skutkiem zmian w nazewnictwie? Gdy zwykły człek kradnie to urzędnik państwowy otrzymuje premię lub nagrodę, gdy zwykły człowiek przegina pałę w dyspucie, to polityk używa hiperboli, gdy zwykły człek bierze w łapę, to poseł przyjmuje korzyść majątkową, gdy zwykły człek gardzi, to wypowiedź dziennikarza jest niefortunna. Jest kultura, jest legal, jest porządek. Obywatel zwolniony z myślenia.

zwolnienie_lekarskich
(fot:www.kobieta.pl)

Reklamy