POLSKA AFRYKA

by romskey

Czasem zastanawiam się nad podobieństwem murzynów do Polaków. Gdyby nie kolor skóry, nie różnilibyśmy się tak bardzo. Murzyn w Afryce mało zarabia, nie dojada, pracuje od świtu do zmierzchu na umowie śmieciowej, modli się licząc na to, że jako rozmodlony murzyn pozyska względy sił sprzyjających, wciąż myśli o podwyżkach, przyszłości, odmianie losu ale na nic nie ma wpływu. Kto choć raz z uwagą przyjrzał się życiu afrykańskiego murzyna i otaczającym go realiom, mógł udzielić mu jedynej wartościowej rady: „Skoro twoje życie nie zmieniło się od lat, to nikłe są szanse na to, by dokonała się jakaś zmiana. Pogódź się ze swoim losem”.

I owszem, rada niczego sobie, tylko przecież biały powinien mieć lepiej – jest w końcu cywilizowany. Jednak… nie mamy technologii wydobycia gazu łupkowego, nie potrafimy zbudować elektrowni atomowej, nie latamy w kosmos, nie wymyśliliśmy Facebooka, nasza ziemia nie zrodziła Bacha czy Hugo Bossa i tak ogólnie o naszej kulturze i dorobku pies z kulawą nogą na świecie nie słyszał. Przyglądając się gusłom na Narodowym czy niektórym wykładowcom można dojść do wniosku, że zatrzymaliśmy się w rozwoju gdzieś na poziomie struktury plemiennej. Dlaczego mielibyśmy być traktowani jak biali? Czarny standard pasuje do nas bardziej.

Jedno odróżnia nas od murzynów żyjących w Afryce, a konkretnie to, że wzbudzenie entuzjazmu, nadziei czy otuchy na Czarnym Lądzie (w ramach porównania do kogoś w gorszym położeniu) jest już niemożliwe bo nie ma nikogo kto ma gorzej a w Polsce, można jeszcze powołać się na prawdziwych murzynów i powiedzieć Polakom:
– wy to macie całkiem dobrze.

afro

Reklamy